29.08.2014

13.06.2014

Urodzeni biegacze.




Książka, która całkowicie zmieniła moje spojrzenie, na temat biegania. Polecam ją wszystkim biegaczom, ale nie tylko. Bardzo przyjemnie się ją czyta i chętnie do niej wraca. Autorem jest dziennikarz wojenny, który bardzo chciał biegać, ale trapiące go kontuzje nie pozwalały mu na to. On sam się nie poddawał i szukał wyjścia, które pozwoli mu biegać. Będąc w Meksyku, przypadkiem dowiaduje się o plemieniu Tarahumara i tam poznaje ich sposób na bieganie, który jest tak naprawdę ich sposobem na życie.
Polecam :)

31.03.2014

Three months.

Styczeń, luty i marzec, te miesiące pędziły jak oszalałe.
Styczeń to powrót z Irlandii.
Luty to Polska.
 Marzec natomiast to ponowne zaaklimatyzowanie się w Anglii.
Miłego oglądania zdjęć. 
Buziaki.

















7.02.2014

Maseczka z awokado.

 Nawilża i regeneruje skórę.
Składniki:
pół awokado
żółtko
kilka kropel cytryny
łyżeczka oliwy z oliwek
Wszystkie składniki mieszamy i gotowe. Jeśli konsystencja wyjdzie zbyt lejąca, można dodać troszeczkę mąki ziemniaczanej, by zagęścić mieszankę.
Przed nałożeniem rozgrzewamy twarz, kładąc na chwilkę cieplutki ręcznik.
Maseczkę trzymamy 20 min, po czym zmywamy chłodną wodą.

4.02.2014

Prosta maseczka na dłonie.




Do wykonania maseczki potrzebne nam będą:
2 łyżki oliwy z oliwek 
oraz żółtko.

Składniki oczywiście mieszamy na jednolitą masę.
Dłonie starannie myjemy w ciepłej wodzie, by je rozgrzać. Nakładamy maseczkę a na maseczkę gumowe rękawiczki. Włączamy sobie jakiś fajny kanał na YouTube :), owijamy dłonie ręcznikiem, by było im cieplutko i relaksujemy się przez 20 min.

Enjoy ;)


17.01.2014

Makijażowe początki.

Hej
Mam nadzieje, że u Was wszystko dobrze. ;)
U mnie świetnie, styczeń jest bardzo spokojny, nic konkretnego się nie dzieje.
Spacery po parku z dzieckiem i zwykłe obowiązki domowe. :)
Dziś chcę Wam pokazać moje makijażowe początki. Mam 29 lat, ale przyznam szczerze, że mój makijaż do tej pory to czarna kredka, tusz do rzęs i bezbarwna szminka ochronna. Moja buzia nie sprawia mi żadnych problemów, a ja czuję się z nią świetnie. Oczywiście nie jest idealna, w ciąży pojawiły mi się niewielkie przebarwienia i już ze mną zostały. Pomyślałam, że to najwyższy czas, żeby zacząć się malować. 
I przyznam, że to wciąga!!!! :)
Zaczęłam od oglądania filmików na YouTube, skorzystałam z rad dziewczyn, które same sobą pokazują, że wiedzą, o czym mówią. Podpowiedziały co kupić a czego lepiej nie, a także bardzo ważnie, jak i czym aplikować. Na początek kupiłam korektor i podkład, który wydawał mi się odpowiedni dla mnie.



 Z obu produktów jestem bardzo zadowolona.



W roli bronzera puder brązujący, rozświetlający z Sephory który jest bardzo delikatny i nie zrobię sobie nim krzywdy oraz rozświetlacz z Benefitu.

Jak to wszystko jest już gotowe, to zabieram się za oczy.


 



Jak już wcześniej wspomniałam, dawniej malowałam oczy tylko czarną kredką. Teraz też jest nieodłącznym elementem mojego makijażu, ale nie w takich ilościach jak kiedyś. Zwykle moje oczy podkreślam czarną kreską, sporadycznie dodaję jakieś cienie w bardzo bezpiecznych kolorach.
Może kiedyś, kiedy mój makijaż będzie dla mnie taką rutyną, zapragnę czegoś więcej, dodam kolorów i więcej produktów. Na razie stopniuję powoli aż przyzwyczaję się do nowego, by nie poczuć się jak klaun. Moje usta nadal pomalowane są najczęściej pomadką ochronną, posiadam też pomadkę z Oriflame która pachnie aloesem, praktycznie nie zmienia koloru ust a ma w sobie błyszczące drobinki, które wyglądają obłędnie, ale i delikatnie.
Bardzo podobają mi się kolorowe makijaże, ale na kimś, ja nie czuję że wyglądam dobrze więc nic na siłę. Na wszystko przyjdzie odpowiednia pora.
Tuszu z MUA nie polecam.


Pomadka Oriflame o zapachu aloesu.



Nad brwiami cały czas pracuję by jakoś wyglądały, to moja zmora, a tej kredki nie polecam.
U mnie się nie sprawdziła, jak wszystko inne, więc może po prostu moje brwi to odosobniony przypadek.



A oto moi ulubieńcy makijażowi:
- żelowy eyeliner z Maybelline
- rozświetlacz z Benefit
- podkład z Rimmel Wake Me Up
Rewelacja, pokochałam te produkty od razu.


I moje stanowisko makijażowe.

Trzymajcie się cieplutko ;)
pa pa